Ocieplanie sciany, wstawianie futryn ( z gratisowym obijaniem) i odgruzowywanie.
Jest to pierwszy dzień pracy ekipy koszykarzy - cudotwórców dzięki którym mamy nadzieje na swięta w "nowym" mieszkaniu. Bez nich wszystko szło jak krew z nosa.
Futryny nie oni oczywiscie poobijali tylko panowie montarzysci. Do czego nadal się nie przyznają.
Jako bonus miasto oblane zachodzącym słońcem :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz